Pożegnanie Księdza Proboszcza

2013-06-23_Parafia_Mikolajewice_msza_sw_godz_12_00__UZ9R4177_S2Wszystko w życiu ma swój początek i koniec…

Dzisiejsza niedziela nie była zwykłą niedzielą. Była ostatnią wspólną niedzielą, podczas której na Mszach świętych Parafianie dziękowali swojemu Proboszczowi Księdzu Krzysztofowi za 22 miesiące pobytu w naszej parafii.

Niestety przyszło nam się pożegnać…

Pożegnać z Księdzem, który  wskazywał jak postępować by nasz ziemski trud nie poszedł na marne. Księdzem, który był gorliwym szafarzem Bożych tajemnic. Księdzem, dzięki któremu każda Msza święta i głoszone przez Niego słowo Boże było wyjątkowe.  Księdzem, który wielokrotnie służył radą, ciepłym słowem i swoją pomocą. Księdzem, który był nie tylko nauczycielem i spowiednikiem, ale był dla nas przyjacielem.
Za to wszystko i wiele, wiele więcej parafianie dziękowali dziś swojemu Proboszczowi.
Księże Proboszczu, nasze serca i pamięć gdziekolwiek rzuci Cię los tam i one będą Ci towarzyszyć.
Szczęść Boże.

Takimi słowami żegnali naszego Proboszcza Parafianie, Strażacy i dzieci:

„Czcigodny Księże Proboszczu,

Przypadł mi w udziale zaszczyt powiedzenia kilku słów na pożegnanie. Najlepszym podsumowaniem tych niemal  2 lat Twojej posługi jest fakt, że niełatwo było znaleźć chętnego do wygłoszenia tego pożegnania. Wiele osób stwierdziło, że w takim momencie nie będzie wstanie zapanować nad emocjami. Pożegnania zawsze są smutne, zawsze żal tego wszystkiego co chcieliśmy razem jeszcze zrobić, ale chwila rozstania to również najlepszy moment na podsumowanie tego co zrobić się udało. Patrząc wstecz radość i wdzięczność zastępują smutek.
W czasie pierwszego kazania wygłoszonego w naszym kościele powiedziałeś, że „najpierw trzeba być człowiekiem, a później księdzem”. I tak właśnie Cię zapamiętamy. Jako człowieka, który całym sobą zaangażował się w życie tej społeczności. Człowieka, który nas rozumiał wspierał i prowadził. Zapamiętamy Cię również jako Kapłana trzymającego w słych dłoniach nasze duchowe życie. Udzielałeś sakramentu chrztu świętego, łączyłeś więzami małżeństwa, rozgrzeszałeś i udzielałeś komunii świętej. Niektórych z nas odprowadziłeś na wieczny odpoczynek, a wszystko to z powagą i szacunkiem należnym Panu Bogu, ale i ze zrozumieniem dla ludzkich spraw. Zapamiętamy Twoje zaangażowanie i pracę włożoną w odzyskanie świetności naszego kościoła i naszej parafii.
Za to wszystko dziękujemy Ci z całego serca. Gdziekolwiek będziesz, nasza pamięć i modlitwa będą zawsze Ci towarzyszyć.
Szczęść Boże.”

„Czcigodny Księże Proboszczu, Druhu Krzysztofie

gttttChcemy podziękować Ci za całe dobro jakim nas obdarzyłeś w czasie swojego pobytu w naszej parafii. Podkreślamy i doceniamy, że jest Ksiądz pierwszym tutejszym Proboszczem, który wstąpił w szeregi braci strażackiej. Dziękując wyrażamy również nadzieję, że nie jest to nasze ostatnie spotkanie i że zawsze będzie miał nas Ksiądz w swojej pamięci, dlatego proszę przyjmij te kwiaty i upominki, które będą przypominały Ci o strażakach z parafii Mikołajewice.
Niech Święty Florian Ci błogosławi.”

Kochany Księże Proboszczu!

 

Dziś nadeszło z Tobą rozstanie,

chwila taka, że łza się w oku kręci,

lecz choć odejdziesz do innej parafii 

pozostaniesz w naszych sercach i pamięci.

 

Pragnę powiedzieć dziś szczerze: „dziękuje”,

każdy z nas Tobie zawdzięcza wiele –

bo Ty do Boga nas prowadziłeś, 

                      służąc Mu wiernie w naszym kościele.                      

 

Pasterzem nam byłeś na wzór Jezusa,      

i tylko dobra swych „owieczek” chciałaś.

A choć czasem było Ci ciężko i smutno,

 Chwaliłeś Boga – i nie narzekałeś.

                                                                                          

                         Odchodzisz od nas, lecz bądź pewny tego,         

                                            że gdy za Tobą bardzo zatęsknimy,                                 

             to się  zbierzemy i pojedziemy,

                      i Cię w parafii w Łodzi odwiedzimy.       


Posted in Aktualnościwith no comments yet.

Hit Counter provided by Curio cabinets