Wesołego Alleluja!

Nie umiem być srebrnym aniołem – ni gorejącym krzakiem,
tyle zmartwychwstań już przeszło – a serce mam byle jakie.
Tyle procesji z dzwonami – tyle już Alleluja,
a moja świętość dziurawa na ćwiartce włoska się buja.
Wiatr gra mi na kościach mych psalmy jak na koślawej fujarce,
żeby choć papież spojrzał na mnie przez białe swe palce.
Żeby choć Matka Boska przez chmur zabite wciąż deski,
uśmiech mi swój zesłała jak ptaszka we mgle niebieskiej.
I wiem, gdy łzę swoją trzymam jak złoty kamyk z procy,
zrozumie mnie mały Baranek z najcichszej Wielkiej Nocy.
Pyszczek położy na ręku sumienia wywróci podszewkę,
serca mojego ocali czerwoną chorągiewkę.

ks. Jan Twardowski

Kochani…
Niech radość Wielkanocy napełni nasze serca nadzieją i obfitością łask od Chrystusa Zmartwychwstałego –
ks. Roman Ochnicki oraz administratorki Magda i Agata