Narodzić się na Nowy Rok…

Poznaj samego siebie. Cóż z tego, że można wylądować na księżycu, kiedy człowiek ujawnia problemy z lądowaniem we własnej duszy. Za mało poznał siebie duchowo. Kolejny rok „oglądaliśmy” siebie, doświadczając nowych osiągnięć techniki: komputerowe oprogramowania, lepsze samochody, dobre jedzenie i bardziej modne ubrania. Która z powyższych nadaje się dla duszy i ukazuje sens życiu? Każda z nich odziewa „jakoś” nasze zubożałe człowieczeństwo, ale tak naprawdę żadna nie odnajduje się w duszy – to brudna prawda kolejnego roku. Jest jednak błogosławiona nadzieja i solidny zastrzyk optymizmu. Kolejny rok otwieramy hucznie fajerwerkami. Bóg też lubi świętować, a to Nowy Rok i nowy czas.

Mały Jezus dalej wyciąga rączki ze żłóbka do człowieka. Ta scena jest dość enigmatyczna, bo człowiek stawia pytanie: co On ode mnie chce?! Postarajmy się zimą odpowiedzieć, co robiliśmy latem i niech podobne pytania nie zaskakują nas. Jeszcze ktoś pomyśli, że marnotrawimy nasz jedyny czas, nasze życie. Walcz zatem o siebie nawet we śnie! Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć. Bądź rozumny i nie przeceniaj swoich możliwości. Stabilność życia, to trwałość i stałość w wyborach. Pomimo, że jesteśmy w drodze, nie krążymy bez sensu. Każdy rok nam pokazuje pragnienie sensu, czyli tęsknotę za szczęściem. A co to jest szczęście? Szczęście od starożytnych dni, a pewnie i jeszcze dawniej, realizuje się we wspólnocie. Dobre wspólnoty wygrywały wojny, pozwalały biednym znaleźć pracę, a chorym niosły ratunek i pociechę. Nasz kraj powoli przestaje być wspólnotą, bo i rodziny są słabe. Coraz mniej też wiarygodnego szczęścia. Służąc sobie wzajemnie stajemy się wolni! Recepta. Wszystko co masz, jest w tobie. Nie bój się własnego cienia. To dobry znak, jeżeli widzisz cień. To znak, że światło dla ciebie świeci.

Karlos Ruiz Zafon pisał, że w książkach odnajdziesz wszystko, co posiadasz już w sobie. Postaraj się nowym rokiem w optymistycznym duchu spoglądać w siebie. To czego szukasz jest w tobie. Również Ojciec Anthony de Mello mówił: „To, przed czym uciekasz i za czym tęsknisz jest w tobie”. Z takim prawdami mogą zmierzyć się ludzie odważni. Reszta bojkotuje trwałą zdolność osobistego rozwoju. Karmią się namiastkami i tandetą, chociaż zewnętrzna strona marketingowej oferty jest kolorowa i estetyczna. Człowiek, który nikogo i nic nie kocha, nie ma celu! Na Nowy Rok istota szczęścia. Kto jest szczęśliwy? Ten, kto jest sobą, podpowiada duchowość i psychologia. To proszę naucz mnie być sobą i tak a propos, każdy chyba jest sobą. Oczywiste prawdy są złożone i skomplikowane. Być szczęśliwym , to czuć się dobrze z własnym ciałem, z własnym umysłem i przechadzać się po ogrodach własnej duszy. Kochać swoją twarz i ciało, które Bóg ufundował, bo już w łonie matki powstało, zanotował psalmista. Szczęście to intelektualna mądrość oparta o książki i ludzkie doświadczenia. Przyda się roztropność i cierpliwość. Dusza należy do cudów świata i zarazem przerasta wszystkie kosmiczne klejnoty diamentów i pereł. Razem z sumieniem, dusza należy do teraźniejszości i wieczności. Posiada w sobie przyszłość naszego losu, a jej wielkość to również utrwalona historia każdego ludzkiego istnienia. Jest własnością Boga. Oddaje się pięknu, uśmiecha w zachwycie, potrafi kochać nieznanego Boga i grzesznego człowieka.

A o Bogu? W Nim jesteśmy i poruszamy się. Pełno w nas Boga. Jego ślad każdy ma w sobie. Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Ducha Świętego?

Autor: Brat Maciej Grzelak SJ