Prosiłem Pana Boga…

_2146471

Poprosiłem Pana Boga, aby odebrał mi mój ból. Pan Bóg odpowiedział – nie… ból nie jest dla mnie abym go odbierał, ale dla Ciebie abyś go oddał. Poprosiłem Pana Boga by dał mi cierpliwość. Pan Bóg odpowiedział – nie… Cierpliwość jest owocem ciężkiej próby, nie jest przydzielana ale wypracowana. Poprosiłem Pana Boga by dał mi radość. Pan Bóg odpowiedział – nie… daje Ci Łaskę, a radość zależy od Ciebie. Poprosiłem Pana Boga by oszczędził mi cierpienia. Pan Bóg odpowiedział – nie… Cierpienie odrywa Cię od rzeczy przyziemnych i przyprowadza bliżej do mnie. Poprosiłem Pana Boga by dał mi duchowy wzrost. Pan Bóg powiedział – nie… wzrastać musisz sam, ja będę dbał o Ciebie, pielęgnował Cię byś stał się drzewem przynoszącym obfity owoc. Poprosiłem Pana Boga o wszystko, czym mógłbym się cieszyć w życiu. Pan Bóg powiedział – nie… daje Ci życie, byś mógł się cieszyć wszystkim. Poprosiłem Pana Boga by pomógł mi kochać innych ludzi, tak jak ON MNIE KOCHA. Pan Bóg powiedział – no wreszcie pojąłeś o co chodzi. Gdyby Bóg miał portfel, to nosiłby w nim Twoje zdjęcie. Gdyby miał lodówkę, to też byłoby na niej. On przysyła Ci kwiaty każdej wiosny i wschód słońca każdego poranka. Kiedy chcesz mówić on słucha; a mówi do Ciebie nieustannie choć Ty nie zawsze słuchasz. Mógłby mieszkać gdziekolwiek, w całym wszechświecie, a wybrał Twoje serce. Nie widzisz jeszcze?!? Zrozum to: ON ZA TOBĄ SZALEJE!!!